Możesz błyskawicznie poprawić skuteczność postów eliminując te błędy:
- Brak konkretnego odbiorcy
Częsty błąd “początkujących” to próbowanie napisać do wszystkich o wszystkim.
Takie posty nie koncentrują się na wybranym odbiorcy i przez to tracą swoją siłę. Po prostu nikt nie czuje – to jest dla mnie.
Popatrz na swoje publikacje z perspektywy serii. Nawet jeśli pracujesz z różnymi typami odbiorców, to łatwiej jest objąć ich wszystkich w serii postów.
Wtedy każdy post kierujesz do konkretnego odbiorcy, kolejny post do kolejnego.
W ten sposób każdy post trafia idealnie w konkretną osobę. I o to nam chodzi.
Bo post skierowany do osoby A nigdy nie będzie równie interesujący dla osoby B.
Kiedy zadbasz, żeby każdy typ odbiorcy otrzymywał dedykowane sobie posty, to ich skuteczność będzie znacznie wyższa.
- Zmiana tematu
Dobre posty wymagają dyscypliny. Przede wszystkim pozostawania w jednym temacie. Post to nie jest książka, ani artykuł naukowy. Dygresje powodują zamęt. W chwili, kiedy Twój czytelnik traci kontakt z tekstem przestaje czytać i idzie dalej.
Przed napisaniem posta zaplanuj sobie do kogo go kierujesz i o czym on będzie. Jeden post, jeden problem. Podobnie, jak w przypadku odbiorcy zaplanuj serię postów, które omówią wszystkie tematy, które chcesz przedstawić.
Im mniej dygresji, tym lepiej. Zamiast zmieniać temat pogłębiaj jeden problem. W ten sposób pokażesz, że jesteś osobą, która naprawdę rozumie problem na głębokim poziomie.
- Nudny początek
LinkedIn wyświetla tylko pierwsze 1-2 zadania posta. Dodatkowym utrudnieniem jest, że liczba wyświetlanych znaków jest inna na komputerze i telefonie.
W pierwszej kolejności sprawdź ile tekstu wyświetla się (obecnie) przed naciśnięciem “więcej”.
Te kilkanaście słów decyduje o tym, czy odbiorcy będą czytać dalej. Możesz mieć najlepszy, mądry i profesjonalny post, którego nikt nie przeczyta, jeśli nie rozwinie posta.
Ja zaczynam pisanie posta od tych pierwszych zdań. I sprawdzam jak to brzmi. Czy są dostatecznie ciekawe i wtedy piszę resztę.
Pracując z klientami często wracamy na początek posta i go poprawiamy. Czasami bez ingerowania w dalszą część publikacji.
Znam osoby, które testują post. Publikują go, a jeśli po 20-30 minutach zasięg nie rośnie kasują go i publikują ponownie z nowym nagłówkiem. A nawet potrafią to zrobić kilka razy z tym samym postem!
Drugi sposób – napisz post, a przed publikacją popraw nagłówek. Nagłówek powinien być tak mocny, że Twój Idealny Klient nie jest w stanie go zignorować.
- Post jest o Tobie, a nie Czytelniku
Rozumiem, że chcesz pokazać swoją ekspertyzę. Ale bądźmy szczerzy – Twoje odbiorcy nie interesujesz Ty. Twojego odbiorcę interesuje najbardziej on sam.
Zamiast starać się pokazać kim jesteś i co potrafisz zastanów się jaki Twój odbiorca ma problem i jak go rozwiązać. Paradoksalnie w ten sposób właśnie pokazujesz, że jesteś ekspertem.
Najlepsze tematy na posty to sprawy, które są ważne dla Twojego odbiorcy. O co zazwyczaj pytają? Z czym sobie nie radzą? Czego nie wiedzą lub nie rozumieją?
To jest najlepszy kompas.
- Brak CTA
Najlepszym sposobem, żeby zbadać czy post działa, to reakcje czytelników. Nie mówię tutaj o lajkach i komentarzach tylko zadaniach, które przed nimi stawiasz.
Do tego służy właśnie CTA.
Przed napisaniem posta zastanów się co mają zrobić osoby, które go przeczytają?
Czy chcesz otworzyć dyskusję i prosisz o zabranie głosu? Wtedy zapraszasz do komentowania.
Czy chcesz, żeby przeszli na jakąś stronę, kliknęli link? Możesz ten link umieścić w poście lub komentarzu.
Możesz też zapraszać do kontaktu z Tobą – w komentarzach lub na czacie.
Twoi czytelnicy zrobią to o ile dasz im dostatecznie silny powód.


