5 błędów w postach, które zabijają sprzedaż na LinkedIn

Możesz błyskawicznie poprawić skuteczność postów eliminując te błędy:

  1. Brak konkretnego odbiorcy

Częsty błąd “początkujących” to próbowanie napisać do wszystkich o wszystkim.

Takie posty nie koncentrują się na wybranym odbiorcy i przez to tracą swoją siłę. Po prostu nikt nie czuje – to jest dla mnie.

Popatrz na swoje publikacje z perspektywy serii. Nawet jeśli pracujesz z różnymi typami odbiorców, to łatwiej jest objąć ich wszystkich w serii postów.

Wtedy każdy post kierujesz do konkretnego odbiorcy, kolejny post do kolejnego.

W ten sposób każdy post trafia idealnie w konkretną osobę. I o to nam chodzi.

Bo post skierowany do osoby A nigdy nie będzie równie interesujący dla osoby B.

Kiedy zadbasz, żeby każdy typ odbiorcy otrzymywał dedykowane sobie posty, to ich skuteczność będzie znacznie wyższa.

  1. Zmiana tematu

Dobre posty wymagają dyscypliny. Przede wszystkim pozostawania w jednym temacie. Post to nie jest książka, ani artykuł naukowy. Dygresje powodują zamęt. W chwili, kiedy Twój czytelnik traci kontakt z tekstem przestaje czytać i idzie dalej.

Przed napisaniem posta zaplanuj sobie do kogo go kierujesz i o czym on będzie. Jeden post, jeden problem. Podobnie, jak w przypadku odbiorcy zaplanuj serię postów, które omówią wszystkie tematy, które chcesz przedstawić.

Im mniej dygresji, tym lepiej. Zamiast zmieniać temat pogłębiaj jeden problem. W ten sposób pokażesz, że jesteś osobą, która naprawdę rozumie problem na głębokim poziomie.

  1. Nudny początek

LinkedIn wyświetla tylko pierwsze 1-2 zadania posta. Dodatkowym utrudnieniem jest, że liczba wyświetlanych znaków jest inna na komputerze i telefonie.

W pierwszej kolejności sprawdź ile tekstu wyświetla się (obecnie) przed naciśnięciem “więcej”. 

Te kilkanaście słów decyduje o tym, czy odbiorcy będą czytać dalej. Możesz mieć najlepszy, mądry i profesjonalny post, którego nikt nie przeczyta, jeśli nie rozwinie posta.

Ja zaczynam pisanie posta od tych pierwszych zdań. I sprawdzam jak to brzmi. Czy są dostatecznie ciekawe i wtedy piszę resztę.

Pracując z klientami często wracamy na początek posta i go poprawiamy. Czasami bez ingerowania w dalszą część publikacji.

Znam osoby, które testują post. Publikują go, a jeśli po 20-30 minutach zasięg nie rośnie kasują go i publikują ponownie z nowym nagłówkiem. A nawet potrafią to zrobić kilka razy z tym samym postem!

Drugi sposób – napisz post, a przed publikacją popraw nagłówek. Nagłówek powinien być tak mocny, że Twój Idealny Klient nie jest w stanie go zignorować.

  1. Post jest o Tobie, a nie Czytelniku

Rozumiem, że chcesz pokazać swoją ekspertyzę. Ale bądźmy szczerzy – Twoje odbiorcy nie interesujesz Ty. Twojego odbiorcę interesuje najbardziej on sam.

Zamiast starać się pokazać kim jesteś i co potrafisz zastanów się jaki Twój odbiorca ma problem i jak go rozwiązać. Paradoksalnie w ten sposób właśnie pokazujesz, że jesteś ekspertem. 

Najlepsze tematy na posty to sprawy, które są ważne dla Twojego odbiorcy. O co zazwyczaj pytają? Z czym sobie nie radzą? Czego nie wiedzą lub nie rozumieją?

To jest najlepszy kompas. 

  1. Brak CTA

Najlepszym sposobem, żeby zbadać czy post działa, to reakcje czytelników. Nie mówię tutaj o lajkach i komentarzach tylko zadaniach, które przed nimi stawiasz.

Do tego służy właśnie CTA.

Przed napisaniem posta zastanów się co mają zrobić osoby, które go przeczytają?

Czy chcesz otworzyć dyskusję i prosisz o zabranie głosu? Wtedy zapraszasz do komentowania.

Czy chcesz, żeby przeszli na jakąś stronę, kliknęli link? Możesz ten link umieścić w poście lub komentarzu. 

Możesz też zapraszać do kontaktu z Tobą – w komentarzach lub na czacie.

Twoi czytelnicy zrobią to o ile dasz im dostatecznie silny powód.

Podziel się tym artykułem