Jak zdobywać klientów przez LinkedIn?

Szukasz klientów na konsultacje, coaching, mentoring lub usługi profesjonalne? Chcesz pozyskiwać klientów w zgodzie ze sobą i “bez sprzedawania”?

LinkedIn idealnie się do tego nadaje!

Podstawą działania jest publikowanie postów. Od nich się wszystko zaczyna. Wszystko inne jest konsekwencją Twoich publikacji.

Twoi odbiorcy czytają post. Co może się wydarzyć dalej?

Niektórzy komentują lub dają lajka.

Inni zaglądają na Twój profil. Podoba im się post i są ciekawi kim jest autor. 

Komentarze i profil to obok postów kolejne ważne “miejsca” kontaktu.

Przez jakiś czas Twoi odbiorcy pozostają na tym etapie. Dojrzewają do kolejnego kroku. Tym kolejnym krokiem będzie dla nich kontakt z Tobą.

Co powoduje, że taki kontakt następuje? Z reguły jest to post, w którym dajesz konkretne CTA (czyli wezwanie do działania). Czy wobec tego poprzednie nie były potrzebne?

Oczywiście były! Wszystkie posty przygotowują odbiorców do decyzji – to może być osoba, z którą powinienem porozmawiać.

Kontakt ze strony potencjalnego klienta z reguły pojawi się w formie komentarza lub wiadomości prywatnej. W tym miejscu wiele osób popełnia błąd. Czyli próbuje do czegoś zachęcić.

To jeszcze za wcześnie!

Na razie masz do czynienia z osobą, która jest zainteresowana rozmową, poznaniem Cię, uzyskania odpowiedzi na swoje pytania.

Na tym etapie Twoim jedynym celem jest zaprosić do rozmowy. Jeśli oferujesz usługi przy których pracujesz bezpośrednio z klientem, to ta rozmowa jest niezbędna.

Podczas tego spotkania oboje się poznajecie i oceniacie czy do siebie pasujecie.

Swoją drogą Ty też masz prawo nie podejmować współpracy, jeśli dana osoba Ci nie odpowiada.

Podczas rozmowy (np. bezpłatna konsultacja) staram się poprowadzić ją tak, aby mój rozmówca otrzymał pełnowartościową konsultację. Pomaga mi w tym wyobrażenie sobie, że za nią zapłacił pełną stawkę.

Moim celem jest poznać mojego rozmówcę.

I tu niespodzianka – podczas tej rozmowy także nie sprzedaję! 😀

Korzystam ze schematu C.A.S.E., który pozwala mi skupić się na odbiorcy i pomóc mu w tym, z czym przychodzi. Część osób w trakcie rozmowy pyta – jak możemy współpracować. To jest sygnał, że mogę zacząć opowiadać o ofercie. 

Jeśli to pytanie nie pada – nie robię nic “sprzedażowego”. Po prostu dostarczam konsultację.

Wychodzę z założenia, że osoba, która dziś nie kupuje, ale wychodzi zadowolona ma szansę do mnie wrócić. Wielokrotnie zdarzyło mi się podjąć współpracę z kimś, z kim już rozmawiałem nawet kilka miesięcy wcześniej.

Najważniejsze, to zachować spokój i cierpliwość. Z czasem ten proces stanie się naturalny i łatwy. Przy odpowiednim zainteresowaniu z postów napływ klientów będzie odpowiedni.

Nagrałem wideo, w którym dokładniej tłumaczę cały proces. Możesz obejrzeć je tutaj.

Podziel się tym artykułem